O mnie
Przeszłam drogę od pracy ponad siły do świadomego prowadzenia salonu
Nazywam się Iwona Zioło
Od 20 lat jestem fryzjerką, a od ponad 12 lat prowadzę własny salon Hair Zone w Szkocji.
Znam ten zawód od środka. Wiem, jak wygląda pełny grafik, praca po godzinach, presja klientek, zmęczenie po całym dniu i trudność w powiedzeniu: „nie”, „tyle kosztuje moja usługa”, „tego już nie biorę na siebie”.
Pokazuję drogę, którą sama musiałam przejść.

Doświadczenie, które stoi za moją pracą
- 20 lat pracy jako fryzjerka
- 12+ lat prowadzenia własnego salonu Hair Zone w Szkocji
- Start od zera bez bazy klientek, bez zaplecza i bez gotowej wiedzy biznesowej
- Dyplom mentora i przygotowanie do odpowiedzialnej pracy z drugim człowiekiem
- Autorski proces dla fryzjerek, które chcą przestać prowadzić salon kosztem siebie
Fryzjerstwo było ze mną od zawsze
Fryzjerstwem interesowałam się już w szkole podstawowej. Pierwsze klientki miałam jako nastolatka. Już wtedy czułam, że to nie jest tylko praca. To była pasja, kontakt z drugim człowiekiem i coś, co dawało mi ogromną radość.
Zaczynałam w salonie w Polsce, a później wyjechałam do Szkocji. Tam zaczęłam od zera.
Bez gotowej bazy klientek.
Bez pewności, jak to wszystko się ułoży.
Bez wiedzy, jak naprawdę prowadzi się biznes.
Krok po kroku budowałam swoją pozycję, klientki i doświadczenie.


Chciałam stworzyć miejsce na własnych zasadach
Po czasie poczułam, że chcę czegoś więcej. Chciałam mieć własną przestrzeń. Salon, w którym będę mogła pracować zgodnie ze swoimi wartościami, rozwijać się i budować coś swojego.
Tak powstał mój salon. Miałam talent, pasję i ogromną gotowość do pracy. Nie miałam jednak świadomości, że prowadzenie salonu to coś więcej niż dobre fryzjerstwo.
Bo możesz być świetna technicznie, mieć klientki, szkolić się i kochać swoją pracę – a mimo to po latach poczuć, że salon zaczyna zabierać Ci więcej, niż daje.
Znam ten schemat, bo sama w nim byłam
Kiedyś
- pracowałam bardzo dużo,
- dopasowywałam się do klientek,
- brałam na siebie zbyt wiele,
- myślałam o salonie także po pracy,
- trudno było mi odpocząć bez poczucia winy,
- czułam presję, żeby ciągle robić więcej,
- byłam dla wszystkich… tylko nie dla siebie.
Dziś
- wiem, że salon potrzebuje zasad,
- rozumiem, jak ważne są granice,
- patrzę na ceny jak właścicielka biznesu,
- widzę, że odpoczynek nie jest lenistwem,
- wiem, że liderka nie musi wszystkiego ratować,
- uczę fryzjerki, jak prowadzić salon bardziej świadomie,
- pokazuję, że pasja nie musi oznaczać poświęcania siebie.
W pewnym momencie zrozumiałam, że nie tak chcę prowadzić biznes
Przez długi czas myślałam, że tak po prostu wygląda prowadzenie salonu.
Że trzeba pracować po godzinach.
Że trzeba się dopasowywać.
Że dobra fryzjerka zawsze znajdzie czas.
Że klientki są najważniejsze.
Że odpocznę później.
Tylko to „później” ciągle nie przychodziło.
Zrozumiałam, że problem nie leży wyłącznie w klientkach, branży czy liczbie godzin w grafiku.
Problem często jest głębiej.
W braku granic.
W lęku przed odmową.
W przekonaniach o pieniądzach.
W zaniżaniu swojej wartości.
W tym, że fryzjerka nie czuje się liderką swojego miejsca, tylko osobą, która musi wszystko udźwignąć.
Dlatego dziś pracuję z fryzjerkami inaczej
Po latach pracy w branży wiedziałam, że chcę pomagać fryzjerkom nie tylko na poziomie porad. Nie chciałam mówić: „podnieś ceny”, „ustal granice”, „zarządzaj lepiej” – bez zrozumienia, dlaczego tak trudno jest to zrobić.
Dlatego ukończyłam Akademię Mentora i zdobyłam dyplom mentora. Chciałam mieć narzędzia, które pozwolą mi pracować z drugim człowiekiem odpowiedzialnie: słuchać, zadawać właściwe pytania, pomagać zobaczyć schematy i prowadzić przez proces zmiany.
Bo mentoring to nie jest tylko doradzanie. To proces, w którym zaczynasz widzieć siebie, swoje decyzje, blokady, możliwości i sposób, w jaki prowadzisz swoją pracę.


Wierzę, że salon może działać inaczej
Wierzę, że fryzjerka nie musi być dostępna dla wszystkich. Nie musi pracować ponad siły, żeby udowodnić swoją wartość. Nie musi bać się ceny, odpoczynku, odmowy ani własnych zasad. Nie musi prowadzić salonu z poziomu chaosu, zmęczenia i ciągłego dopasowywania się do klientek. Może prowadzić go świadomie.
Z większym spokojem.
Z większą decyzyjnością.
Z większym szacunkiem do siebie.
Z poczuciem, że to ona prowadzi biznes, a nie biznes prowadzi ją.
Co jest dla mnie ważne w pracy?
Jeśli czujesz, że ta historia jest też o Tobie
Być może masz klientki, doświadczenie i pełny grafik. Być może z zewnątrz wszystko wygląda dobrze. Ale w środku czujesz, że obecny sposób pracy coraz bardziej Cię męczy.
Może pracujesz za dużo.
Może boisz się podnieść ceny.
Może trudno Ci stawiać granice.
Może czujesz, że wszystko jest na Twojej głowie.
Może coraz częściej zastanawiasz się, czy tak ma wyglądać Twoje życie zawodowe.
Jeśli widzisz w tym siebie, chcę Ci powiedzieć jedno:
Zobacz, jak mogę Ci pomóc
Mój mentoring powstał dla fryzjerek i właścicielek salonów, które chcą przestać pracować ponad siły, odzyskać sprawczość i zacząć prowadzić biznes na własnych zasadach.
Jeśli czujesz, że to moment na zmianę, sprawdź mentoring.